W dzisiejszych czasach polowanie bardzo się zmieniło. Rozwój technologii pozwolił najpierw wojsku, a potem zwykłym ludziom do tego stopnia ulepszyć swoje podstawowe zmysły, że człowiek mógł stać się drapieżnikiem nie gorszym od zwierząt naturalnie do tej roli przystosowanych. Na rozwoju technologii zyskali również myśliwi, którym rynek oferuje bardzo wiele rozwiązań ułatwiających nie tylko polowanie, ale również poruszanie się w lesie. Jednym z nich są nasadki noktowizyjne odprzodowe, które pozwalają kontynuować nasze ulubione hobby nawet wtedy, gdy na zewnątrz zapada już zmrok. Dzisiaj pokrótce przyjrzymy się owym nasadkom, wyjaśniając, czym są i komu najbardziej się przydadzą.

Czym są nasadki noktowizyjne?

Są to uproszczone wersje całych urządzeń, czyli pełnoprawnych noktowizorów. W przeciwieństwie do swojego prekursora, nie funkcjonują jako osobny sprzęt, tylko służą jako dodatek do już posiadanych urządzeń optycznych, takich jak lornetki czy lunety. Nasadki dzielimy na nasadki noktowizyjne odprzodowe i te montowane z tyłu lunety lub lornetki.

Sprawdzą się świetnie w przypadku kogoś, kto nie chce kupować noktowizora z prawdziwego zdarzenia, ale chciałby widzieć więcej, kiedy patrzy przez lornetkę czy lunetę. Montaż nasadek odbywa się bardzo prosto, wystarczy włożyć je, w zależności od modelu, w przednią lub tylną soczewkę, w ten sposób zmieniając nasz wizjer w urządzenie potrafiące rozjaśnić otaczający nas mrok. Poza tym prosty montaż daje gwarancję, że nie rozregulujemy lornetki lub lunety przy wyjmowaniu lub ponownym wkładaniu nasadki.

naboj

Dla kogo?

Jak już wspominaliśmy, nasadki noktowizyjne odprzodowe najlepiej sprawdzą się w sytuacji, w której mamy już bron i lunetę, a chcielibyśmy dodać do niej jedynie opcję widzenia w nocy. Czyli jest to rozwiązanie również dla tych, którzy chcą trochę poszerzyć swoje możliwości polowania i przenieść ulubione hobby również na późniejsze pory, a nie tylko te, w których dobrze widać. Rozwiązanie nadaje się zarówno dla profesjonalistów, jak i amatorów myślistwa.